wiadomości

Dzień, w którym zniknęło słońce. Relacja z zaćmienia w 1851 roku

artykuł historyczny
Zaginiony obraz Marcina Zaleskiego pt. "Zaćmienie słońca w roku 1851". Źródło: dzielautracone.gov.pl
Zaginiony obraz Marcina Zaleskiego pt. "Zaćmienie słońca w roku 1851". Źródło: dzielautracone.gov.pl

W XIX-wiecznym angielskim piśmie astronomicznym zamieszczono opis zaćmienia słońca, obserwowanego z Gdańska, Sopotu i Redłowa w lipcu 1851 roku.



Zaćmienia słońca zawsze były niezwykłymi momentami w dziejach ludzkości. Doszukiwano się w nich złowrogich omenów bądź zwiastunów ważnych wydarzeń. Jedna z pierwszych zapisanych wzmianek o tym fenomenie pochodzi z 1223 roku p.n.e., kiedy cień spowił starożytne miasto-państwo Ugarit.

Skryba wówczas wyrył na glinianej tabliczce:

"W szóstej godzinie dnia nowego księżyca w miesiącu hiyaru Słońce zaszło. Jego przejścia strzegł Ršp".
Antyczni mieszkańcy Ugarit nazwą Ršp określali Marsa, więc najprawdopodobniej planeta była doskonale widoczna podczas zaćmienia. Zaćmienie opisał również słynny Herodot z Halikarnasu. Miało być ono przewidziane przez Talesa z Miletu i wystąpiło podczas bitwy pomiędzy Lidyjczkami i Medami, a przerażenie wywołane zaćmieniem doprowadziło do pokoju.

Zaćmienia notują również średniowieczne kroniki, zarówno chrześcijańskie, jak i muzułmańskie. Ibn al-Jawzi, wszechstronny naukowiec z państwa Abbadysów, opisał zaćmienie słońca sprzed stu laty. Według niego zaćmienie z 20 czerwca 1061 roku było tak intensywne, że lecące nad Bagdadem ptaki masowo spadały na ulice miasta.

Niekiedy zaćmienia miały wymiar polityczny. W 1706 roku, podczas wojny o sukcesję hiszpańską, Francja walczyła z najpotężniejszymi państwami Europy. Przegrane w tym roku oblężenie Barcelony oraz Turynu interpretowano symbolicznie jako "zaćmienie Króla Słońce", czyli Ludwika XIV.

Z kolei francuski dwór przekonywał, zgodnie z ideologią młodego oświecenia, aby ten fenomen oceniać jedynie naukowo i empirycznie, nie doszukując się w nim metafizyki. Zwłaszcza takiej, która byłaby niekorzystna dla francuskiego władcy...

Również zaćmienie z 28 lipca 1851 roku zapisało się w historii. To właśnie wtedy pruski dagerotypista, Julius Berkowski, wykonał pierwszą udaną fotografię zaćmienia Słońca w obserwatorium astronomicznym w Królewcu. Co ciekawe, dagerotyp udało się również wykonać warszawskiemu fotografikowi Karolowi Beyerowi.

Dagerotyp Berkowskiego przedstawiający zaćmienie Słońca w Królewcu.
Dagerotyp Berkowskiego przedstawiający zaćmienie Słońca w Królewcu. Źródło: Wikimedia Commons
To zaćmienie było również obserwowane w Gdańsku, Sopocie oraz Gdyni.

Zaćmienie obserwowane z Biskupiej Górki i Redłowa



Relację z tamtego wydarzenia przedrukowano w "Memoirs of the Royal Astronomical Society", czasopisma wydawanego przez londyńskie Królewskie Towarzystwo Astronomiczne. Zaczyna się ona tak:

"Mieszkańcy oraz goście sopockich łazienek, chcący obserwować zaćmienie, zamiast udać się wraz z panami Mauvaisem oraz Goujonem z Paryża na Biskupią Górkę nieopodal Gdańska, woleli, głównie przez wzgląd na wygodę, pospieszyć na wzgórze w Redłowie (nazywanym również Orlim Lasem), usytuowanym przy jeziorze, pół niemieckiej mili od Sopotu. Stamtąd w stronę północy rozciąga się widok na cypel Oksywie (...)".
Odwrotnie jednak do zapowiedzi autora relacji my najpierw pospieszymy na Biskupią Górkę. Nad Motławę przybyło dwóch francuskich astronomów: Victor Mauvais, odkrywca kilku komet, oraz kartograf Andriveau-Goujon. Wraz z licznymi mieszkańcami udali się na Biskupią Górkę, aby stamtąd obserwować niecodzienne zjawisko.

Ale przecież nie oni pierwsi docenili to wzgórze ze względu na jego walory do obserwacji nieba.

Już pod koniec XVIII wieku na bastionie Ostroróg słynny naukowiec Nathaniel Mateusz Wolf założył obserwatorium, nazwane "Dostrzegalnią Gwiazd". On także, na kilka lat przed wzniesieniem budynku, w czerwcu 1778 roku, był świadkiem zaćmienia Słońca. Towarzyszył mu odwiedzający wówczas Gdańsk matematyk Johann III Bernoulli.

"Dostrzegalnia gwiazd", czyli obserwatorium astronomiczne założone na Biskupiej Górce. Ilustracja zamieszczona w "Schriften der Naturforschenden Gesellschaft in Danzig" E.Schumanna, 1893 r.
"Dostrzegalnia gwiazd", czyli obserwatorium astronomiczne założone na Biskupiej Górce. Ilustracja zamieszczona w "Schriften der Naturforschenden Gesellschaft in Danzig" E.Schumanna, 1893 r.
Niestety "Dostrzegalnia Gwiazd" nie przetrwała epoki wojen napoleońskich. W ostatnich latach dokonano jednak sensacyjnego odkrycia grobu Nathaniela Mateusza Wolfa, który miał być pochowany w pobliżu obserwatorium - kto wie, może odkrycie jego reliktów to tylko kwestia czasu?

Tymczasem wróćmy do Redłowa. Wzmiankowany "Orli Las" jest zniekształconą nazwą... Orłowa. Niemiecka nazwa starej osady w 1851 roku brzmiała już "Adlershorst", co tłumaczone bezpośrednio oznacza "Gniazdo Orła". Jednak "Adler" w niemieckiej nazwie pochodził od nazwiska założyciela pobliskiej gospody.

Zaćmienie słońca w 1851 roku nad Biskupią Górką. Ilustracja zamieszczona w pracy Katla von Littrowa.
Zaćmienie słońca w 1851 roku nad Biskupią Górką. Ilustracja zamieszczona w pracy Katla von Littrowa. źródło: Wikimedia Commons

Słońce w koronie



"Jeszcze przedpołudnie nie dawało wielkich nadziei na przeprowadzenie skutecznych obserwacji, jako że pogoda polepszyła się dopiero przed samym zaćmieniem, i można było dostrzec brzegi tarczy Słońca. Taki stan rzeczy utrzymał się na szczęście przez całe zaćmienie, i nawet jedna chmura nie przysłoniła widoku. (...) Oksywie było już zasłonięte wieczornym całunem. Jaskółki bojaźliwie przelatywały nisko przez niebo. (...) W ostatnich minutach przed całkowitym zaćmieniem przez blade światło ludzkie oblicza przybrały bladozielony kolor. (...) Zanim zniknęły ostatnie promienie słońca, oczom naszym ukazała się korona słoneczna. Ciemność nadeszła niespodziewane wraz ze zniknięciem słonecznego blasku. Ten moment, wraz z koroną splecioną z promieni, która emanowała niezwykłym pięknem, oraz ukazanie się innych ciał niebieskich wywarło zachwyt wszystkich zgromadzonych. Reszta zmierzchu była jasna niczym w pierwszej bądź ostatniej kwadrze księżyca (...). Korona słoneczna, niezwykle intensywna, ale nieoślepiająca, kojarzyła się z aureolą wokół głowy świętego".

Ten piękny, niemal poetycki opis daje nam pojęcie o tym, jak emocjonującym wydarzeniem musiało być zaćmienie słońca. Przede wszystkim największe wrażenie zrobiło zjawisko korony słonecznej, czyli atmosfery słońca. Kiedy Księżyc zasłonił Słońce, blask bijący z atmosfery tworzył piękny obraz: ciemny dysk, otoczony złotą łuną.

Z Redłowa dostrzeżono Wenus, Jowisza i Merkurego. Jak odnotował autor relacji, z pobliskiego Sopotu można było dostrzec dwa dodatkowe obiekty.

Autor opisuje kilka scenek, które rozegrały się wokół: pięcioletni chłopczyk płacząc, przylgnął do swojego ojca, podobnie jak dwoje innych dzieci wtulonych do swojej matki. Jeden spaniel niemal usnął na podołku swojej pani, z kolei inny, dużo większy pies nic sobie nie zrobił z zaćmienia i ochoczo pobiegł za kamieniem, rzuconym przez właściciela. Po kilku minutach ponownie pojawiły się promienie słoneczne.

Czekamy na 13 lipca 2075 r.



Na najbliższe zjawisko związane ze słońcem musimy czekać do przyszłego roku. 10 czerwca 2021 roku będziemy mogli obserwować częściowe zaćmienie Słońca. Jednak w Polsce musimy poczekać na całkowite zaćmienie aż do 13 lipca 2075 roku, a i tak będziemy musieli udać się na południe kraju. Gdańszczanie doświadczą takiego zjawiska dopiero pod koniec XXII wieku.

Opinie (15)

  • Całkowite zaćmienie słońca zdarza się bardzo rzadko, zwykle co roku obserwując słyszymy, że następne będzie za 100 lat. I za rok znowu to samo.

    • 11 4

  • (2)

    Czekam z niecierpliwością do 2075 :)

    • 8 0

    • I tak czekasz czekasz te 100 lat, a tu co kurna chmury zakryją i mówisz sobie no czort, ale za następne 100 to już musi być XD

      • 6 1

    • A mi się nie chce jechać na południe , poczekam do końca XXII wieku...

      • 6 0

  • Teraz mamy globalne zaćmienie (2)

    a wam się na wspominki tego sprzed 170 wzielo ?

    • 7 2

    • przyćmienie z opętaniem

      a w zasadzie ciemnotę

      • 1 0

    • prosze się zapoznać z biografią Nafhaniela Wolfa, piszę poważnie

      • 0 0

  • (2)

    6 pieczęć apokalipsy...
    Poczytajcie sobie trochę, poczytajcie sobie o spadających gwiazdach z 1833 roku...
    7 pieczęć jest ostatnia.

    • 2 10

    • Na szczęście ja mam gdzie iść po śmierci

      • 0 0

    • ... a potem przyjdę Ja.

      • 0 0

  • Pod koniec XXII wieku Gdańsk od dawna będzie pod wodą.

    • 7 1

  • Całkowite zaćmienie to jest teraz ,mają w rządzie jak i prawica i lewica i reszta próbujących rządzić naszą kochaną Polską.

    • 4 2

  • Dokladnie-kanczy sie 6 pieczęc w bibli i zaczyna 7 ostatnia,a to oznacza koniec swiata

    • 1 6

  • Jaka pieczęć? Znów koniec świata?

    Nie policzę, który to już za mojego życia.

    • 7 0

  • Na szczęście wymyślono solarium.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1906 Poświęcenie kościoła pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu opis Biskup Chełmiński Augustinus Rosentreter poświęcił nowo powstały neogotycki kościół pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku - Emaus /Siedlce/.

Sprawdź się

Charakterystycznym, powszechnie rozpoznawalnym symbolem Gdańska jest: