• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dwaj księża, którzy walczyli o bardziej polski Gdańsk

Michał Lipka
16 czerwca 2015 (artykuł sprzed 7 lat) 

O bohaterskim księdzu komandorze Władysławie Miegoniu pisaliśmy już wcześniej, teraz czas, by przybliżyć postacie dwóch innych kapłanów, którzy na trwałe zapisali się w historii polskiego Kościoła na Pomorzu.



Ksiądz Bronisław Komorowski Ksiądz Bronisław Komorowski
Późniejszy ksiądz, Bronisław Komorowski przyszedł na świat w niewielkim Barłożnie 25 maja 1889 roku. Swą edukację rozpoczął od nauki w pelplińskim Collegium Marianum. To najprawdopodobniej tam zdecydował się na wybranie drogi duchownego - w 1910 roku wstąpił do seminarium w Pelplinie, które ukończył w 1914 roku.

Najpierw pracował w parafii w Łęgowie, gdzie pracował przez rok, po czym przeniesiono go do Gdańska, do parafii św. Mikołaja.

Komorowski, obok pracy duszpasterskiej, dał się poznać ze swego niezwykłego patriotyzmu, który nieustannie rozwijał wśród swoich parafian. Do przykładów jego działalności możemy zaliczyć lekcje historii Polski i języka polskiego, którego nauczał podczas katechez. Odkąd Polska odzyskała niepodległość, Komorowski wszystkie swoje kazania głosił w ojczystym języku, co nie podobało się lokalnym, niemieckim władzom.

Grób Bronisława Komorowskiego na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie. Grób Bronisława Komorowskiego na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie.
Nie zważając na kolejne szykany, nie ustawał w swych działaniach. W 1923 roku był jednym ze współzałożycieli Towarzystwa Budowy Kościołów Polskich. To dzięki jego zaangażowaniu udało się pozyskać budynki starej, nieużywanej już wojskowej ujeżdżalni koni we Wrzeszczu, która po remoncie stała się kościołem św. Stanisława Biskupa. Było to miejsce szczególne dla gdańskiej Polonii - to tu w miarę bezpiecznie można było się spotkać i porozmawiać bez obaw podsłuchania przez niemieckich agentów.

Działalność Komorowskiego nie ograniczała się wyłącznie do sfery duchowej. W latach 1933 - 1934 był jedynym przedstawicielem Polaków w Radzie Miasta Gdańska. Startował też, choć bez powodzenia, w wyborach do gdańskiego parlamentu.

W tym samym czasie biskup gdański Edward O'Rourke, za namową Komorowskiego i drugiego kapłana, Franciszka Rogaczewskiego oraz za zgodą papieża Piusa XI, postanowił utworzyć na terenie swojej diecezji dwie parafie personalne (chodziło o to, by gdańscy Polacy mogli - należąc do niemieckich parafii - brać udział w liturgiach w polskich kościołach). Objęli je Rogaczewski i Komorowski, tyle tylko, że po trzech dniach od objęcia stanowiska, 13 października 1937 roku, obaj zostali zmuszeni do rezygnacji.

Czytaj także: burzliwe dzieje Archidiecezji Gdańskiej

Pomnik ks. Bronisława Komorowskiego stoi na placu jego imienia we Wrzeszczu, niedaleko kościoła pw. św. Stanisława, gdzie był proboszczem. Pomnik ks. Bronisława Komorowskiego stoi na placu jego imienia we Wrzeszczu, niedaleko kościoła pw. św. Stanisława, gdzie był proboszczem.
Już 1 września ksiądz Bronisław Komorowski został aresztowany i przewieziony do budynku Victoriaschule, w którym utworzono tymczasowe więzienie dla gdańskich Polaków. Następnego dnia, wraz z innymi więźniami, został przewieziony do obozu w Stutthofie.

Jego poczucie humoru, nawet w tak okropnym miejscu, nie zmieniło się. Świadczy o tym choćby relacja jednego z więźniów, który zapytał Komorowskiego, co czuł po wyznaczeniu go do ekipy sprzątającej obozowe toalety.

"Czułem się jak na ambonie na oczach więźniów i dbałem o to, żeby kazanie dobrze wypadło. Myślę, że to były moje najlepsze kazania".

Ks. Bronisław Komorowski został zamordowany 22 marca 1940 r., w Wielki Piątek, wraz z kilkunastoma innymi współwięźniami. Dzięki relacjom nielicznych świadków, po wojnie ciało księdza zostało ekshumowane i złożone na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie.

Dziś postać księdza Komorowskiego możemy zobaczyć m. in. na placu jego imienia we Wrzeszczu. Stoi nieopodal parafii św. Stanisława, w której kapłan pracował.

Ksiądz Franciszek Rogaczewski Ksiądz Franciszek Rogaczewski
Franciszek Rogaczewski urodził się 23 grudnia 1892 roku jako najstarszy z siedmiorga rodzeństwa. Wykształcenie, podobnie jak i ks. Komorowski, rozpoczął w Collegium Marianum w Pelplinie. I tak jak on po maturze wstąpił do pelplińskiego seminarium.

Nauka została jednak przerwana przez wybuch wojny i obowiązkowe powołanie do armii niemieckiej, w której był szpitalnym sanitariuszem. Dlatego dopiero w 1918 r. udało mu się ukończyć naukę i otrzymać święcenia kapłańskie.

Pierwszą parafią, do której został skierowany, był kościół św. Tomasza w Nowym Mieście Lubawskim. W latach 1920 - 1927 był wikariuszem w parafii Najświętszego Serca Jezusowego we Wrzeszczu. Z innych gdańskich parafii, w których pracował ks Rogaczewski, możemy wymienić parafie św. Brygidy i św. Józefa.

Obaj kapłani, i ksiądz Komorowski, i ksiądz Rogaczewski aktywnie działali na rzecz rozwoju ducha patriotycznego wśród gdańskiej Polonii. Także Rogaczewski objął personalną parafię. Będąc człowiekiem czynu z dużym zapałem wraz z grupą podobnych do siebie entuzjastów szybko przystąpił do budowy kościoła i po dwóch latach, w 1932 r., biskup O'Rourke mógł poświęcić nowy kościół pw. Chrystusa Króla.

Tablica poświęcona ks. Franciszkowi Rogaczewskiemu. Tablica poświęcona ks. Franciszkowi Rogaczewskiemu.
Uprzykrzający życie polskiemu księdzu Niemcy ukradli sporej wielkości kamień węgielny, który miał być wmurowany pod budowę kolejnego kościoła. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że skradziony kamień został jednak wykorzystany (prawie) zgodnie z przeznaczeniem, gdyż Niemcy użyli go podczas budowy nieodległego schroniska na Biskupiej Górce.

Ksiądz Rogaczewski w okresie międzywojennym działał m. in. Gdańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauki i Sztuki, Lidze Katolickiej czy też w Polskiej Macierzy Szkolnej. Ponadto pełnił funkcję kapelana gdańskich PKP i Poczty Polskiej Wolnego Miasta Gdańska. Aktywnie działał na rzecz wyboru Polaków do parlamentu Wolnego Miasta Gdańska.

Te wszelkie działania spowodowały, że nienawiść ze strony Niemców nieustannie rosła. Gdy oficjalnie podano do wiadomości, którzy księża będą proboszczami parafii tytularnych, hitlerowcy rozpoczęli całą kampanię oszczerstw i oczerniania obu kapłanów. W wyniku tego obaj zostali zmuszeni do rezygnacji ze swych stanowisk.

1 września 1939 roku Niemcy wpadli na plebanię aresztując księdza Rogaczewskiego wraz z jego wikariuszem, księdzem Alfonsem Muzalewskim. Obu zamknięto w tym samym miejscu co księdza Komorowskiego - w szkole średniej dla dziewcząt. Ksiądz Rogaczewski, mimo tragicznej sytuacji starał się pocieszać swych współwięźniów. Wielu zapamiętało jego słowa "jak nas tu rozstrzelają to spotkamy się w niebie". Następnego dnia znalazł się już w Stutthofie. Tam, podobnie jak i innych księży poddano go torturom, by uzyskać przyznanie się do przetrzymywania na parafiach broni. Żaden z księży nie złamał się podczas przesłuchań.

11 stycznia 1940 roku ksiądz Franciszek Rogaczewski został rozstrzelany i pochowany w zbiorowym grobie. W listopadzie 1979 podczas ekshumacji ostatecznie zidentyfikowano ciało gdańskiego kapłana.

13 czerwca 1999 roku papież Jan Paweł II ogłosił 108 błogosławionych polskich męczenników okresu II wojny światowej. Wśród nich znaleźli się obaj gdańscy kapłani: zarówno Franciszek Rogaczewski jak i Bronisław Komorowski.

Kościół w dawnej ujeżdżalni koni

Miejsca

Opinie (23) 5 zablokowanych

  • "aktywnie działali na rzecz rozwoju ducha patriotycznego"

    Czy rolą pasterza duchowego jest rozwój ducha patriotyzmu w narodzie?

    Swoją drogą, polski papież ogłasza błogosławionych księży, których morduje armia hitlerowska - błogosławiona przez ówczesnego papieża. Paradoks.

    • 14 61

  • Jeszcze przed rozpoczęciem działań wojennych, w marcu 1939 Pius obrał sobie za motto "Pokój jest dziełem sprawiedliwości" i uczynił starania o utrzymanie pokoju, swoim głównym priorytetem. 5 maja wysłał pismo do Hitlera z prośbą o dochowanie starań utrzymania pokoju, lecz rząd Rzeszy zapewnił, że nie ma zagrożenia wojną. Podobną prośbę skierował do Benito Mussoliniego, ale efekt był taki sam, jak w przypadku Hitlera.

    • 8 3

  • Ta sama wikipedia podaje, że są materiały, które "wskazują na to, że nie chciał on otwarcie potępić hitlerowskich władz Niemiec". Przy okazji: wikipedia to marne źródło informacji.
    Jakby nie było, nie powstrzymał II wojny światowej, faszyzmu, komunizmu ani zimnej wojny. Niepodważalnym faktem jest to, że "Kościoły zagrzewają żołnierzy niemieckich do walki, jak pisał The New York Times w 1939r. W 1966 r donosił: W przeszłości członkowie miejscowej hierarchii katolickiej prawie zawsze popierali wojny toczone przez ich kraj, udzielając błogosławieństwa wojskom i zanosząc modlitwy o zwycięstwo, podczas gdy inna grupa biskupów po tamtej stronie modliła się publicznie o odwrotny wynik.

    • 1 10

  • Z

    a Szanowny Z oglądał mapę, gdzie głosowano na Hitlera w Niemczech a gdzie nie? Polecam.
    A o jakich kościołach pisał The New York Times konkretnie?

    • 5 2

  • Warto wspomnieć o prałacie Franciszku Gruczy, który swoje wycierpiał zarówno od zbrodniarzy niemieckich (zwanych dziś nazistami) jak i od sowietów.

    • 25 4

  • po pierwsze papież nigdy nie "błogosławił" armii nazistowskich
    tysiące kapłanów katolickich oddało życie choćby i w Dachau za to że sprzeciwili się zbrodniarzom niemieckim
    czy jacyś kapłani wspierali adolfa? kapłani raczej nie (może jakieś jednostki) ale wielu protestanckich przebierańców jak najbardziej, od czasów lutra ich kościołem jest państwo, niemieckie

    po drugie tak rolą kościoła i księży jest troska o rozwój zdrowego patriotyzmu i postaw moralnych owocuje to ustępowaniem starszym miejsca w kolejce czy szacunkiem do drugiego człowieka

    • 9 7

  • co mu nie przeszkadzał potem święcić armaty

    zdjecia są

    • 2 2

  • tysiace kapłanów nie zginęło z powodu protestu przeciwko wojnie

    ale z tego powodu, że była to tzw.inteligencja, którą Hitler chciał zniszczyć

    • 3 3

  • Warto wspominać i nie zapominać o modlitwie

    Ich wstawiennictwo może się okazac dla Was bardzo pomocne.

    • 6 1

  • Chyba pobierałeś nauki w szkółce ZOMO

    bo Pius XII ówczesny papież uratował bardzo wielu ludzi, co nawet przyznała premier Izraela Golda Meir i naczelny rabin Rzymu

    • 7 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Spacerowe wtorki z przewodnikiem (1 opinia)

spotkanie, spacer

Sprawdź się

Sprawdź się

Charakterystycznym, powszechnie rozpoznawalnym symbolem Gdańska jest:

 

Najczęściej czytane