wiadomości

Barki z lisami, żołnierze i koniec sezonu. Taki był wrzesień 1935 r.

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Obrazki z przemytu. Podróż w lata 30.

Gdy wrzesień roku 1935 dobiega końca, kończy się też sezon uzdrowiskowy: większość "uzdrowisk krajowych" zamyka więc już swe podwoje - na Wybrzeżu są to Gdynia i Hel. Na szczęście zostaje jeszcze hotel Lido w Juracie, który posiadając status uzdrowiska całorocznego, jest otwarty również poza sezonem.



Koniec sezonu to zazwyczaj doskonały czas na podsumowania, choć na razie da się podsumować najnowsze dane dotyczące transportu autobusowego: okazuje się bowiem, że na początku wakacji na Pomorzu zarejestrowano "aż" 90 autobusów, co - wobec 1520, kursujących po drogach całej Rzeczpospolitej - nie jest chyba liczbą zbyt imponującą.

Może więc Katie Melua zamiast o 9 mln rowerów w Pekinie, powinna śpiewać o 90 autobusach na Pomorzu?

Ale jeśli już mowa o śpiewaniu, to koniec września jest też doskonałym czasem dla śpiewaków: ze względu na powakacyjne obniżki cen da się śpiewać nawet w Sopotach.

Czas podsumowań jest też czasem planów na rok następny: "z inicjatywy burmistrza Pucka" zapada uchwała rady miejskiej spowodowania do dnia 1 lipca 1936 r. gruntownego odnowienia zabytkowego rynku w Pucku". Polega to - między innymi - na "burzeniu wszystkich ruder dookoła największego kościoła wybrzeża", choć trudno się oprzeć wrażeniu, że wyburza się w ten sposób "rudery" jak najbardziej zabytkowe...

Ale nawet poza sezonem na nudę nie da się w ogóle narzekać: "we wsi Tupadły na torfowych łąkach podmokłych" rolnik Mudlaff znajduje "okaz żółwia błotnego dość dużych rozmiarów", ważący - bagatela! - "około 1,5 kg".

Znacznie więcej waży okaz studenta Wyższej Szkoły Handlowej w Poznaniu, wyłowiony w gdyńskim porcie przez "motorówkę cumowniczą firmy Polkap".

Niestety nie wszystkie interwencje ratowników kończą się tak szczęśliwie....

Jednak pomimo końca sezonu kuracyjnego trwa wciąż w najlepsze "sezon przewozu zboża", z czego najbardziej cieszą się w Bydgoszczy, a że "płyną barki do Gdańska", cieszą się też i gdańszczanie, zapominając i o najnowszych mowach Hitlera, i o niesprawiedliwej granicy na Wiśle.

Najwyraźniej zapominają też o uczciwości.

Nie są w stanie zapomnieć o niezwykłych możliwościach kariery: "niektórzy oficerowie i podoficerowie armji niemieckiej, obywatele gdańscy, otrzymują propozycję wstąpienia do służby czynnej w obecnej armji" i wyjeżdżają do Reichu "dla objęcia tych stanowisk, porzucając zajmowane posady w Gdańsku".

Do Gdyni wprawdzie barki z Bydgoszczy nie płyną, w zamian za to płynie amerykańska kukurydza dla węgierskiego odbiorcy, płyną też srebrne lisy i wydry (dla których gdyńskie magazyny portowe zdają się być - przynajmniej w opinii niektórych obywateli - niezbyt dobrym miejscem).

Płynie też "torpedowiec Podhalanin", zmierzając tym samym ku dekoracji odznaką 5 pułku Strzelców Podhalańskich oraz koncertowi z udziałem "kilku oryginalnych kobziarzy".

Nie ma już jednak możliwości, by do Gdyni przypłynął stary francuski wiarus, który odwiedzając polski port "jako jeszcze maleńką wioskę rybacką" i będąc "świadkiem wbijania pierwszych pali pod budowy portowe", marzy, by to cudowne miasto, wyrosłe z tej "małej wioski z piaszczystą fatalną drogą, gdzie grzązł samochód, gdzie nie było ani jednego porządnego domu", przynajmniej raz jeszcze zobaczyć.*

Szkoda tylko, że nie wszyscy cudzoziemcy potrafią mówić o Polsce w podobny sposób i bez niepotrzebnej złośliwości...


* - Niestety, nie zobaczył: generał Charles Joseph Dupont, szef Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce w roku 1925, zmarł 29 grudnia roku 1935.

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 212 z 20 września 1935 r., "Dziennik Bydgoski" nr 217 z 20 września 1935 r., "Dzień Pomorski" nr 218 z 20 września 1935 r., "Słowo Pomorskie" nr 217 z 20 września 1935 r. oraz "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 261 z 20 września 1935 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (6) 1 zablokowana

  • Konserwacja rynku w Pucku (3)

    odbywała się, najwyraźniej, tak jak odbywa się obecnie w wielu polskich miastach. Przez wyburzenie. Wniosek jest taki oto: polska szkoła "konserwacji" ma długą tradycję. Niestety.

    • 6 5

    • Wywiad z gen. Charlesem d*pontem

      Panie Jarosławie gratuluję, że znalazł Pan ten artykuł w gazecie z 1935 roku. Ja na niego się nie natknąłem. Potwierdza on moją tezę, że generał polubił Kaszubów i byli mu oni bliscy
      Autor artykułu o generale

      • 3 0

    • "sezon przewozu zboża", czyli spław

      z południa, z tradycyjnie rolniczych terenów Polski, trwał od wieków.

      • 1 0

    • bez skrupułów wynurzali rudery

      i bardzo dobrze. teraz niestety tsk nie jest

      • 0 0

  • Relacje z Czechami zawsze były pełne kontrowersji (1)

    Dość przypomnieć że jako pierwsi złupili całą ,,Polskę"docierając w średniowieczu aż do wybrzeża,ale też Czeski biskup Adalbert (św.Wojciech) przyniosł tutaj wiarę katolicką.Zaolzie też zbrojnie zabrali jako pierwsi korzystając z chaosu przy tworzeniu się państwa Polskiego po zaborach. Niestety my potem razem z Hitlerem je odbiliśmy,no i w 68r wkraczając zbrojnie do nich pogłębiliśmy animozje gdyż do wielu z nich nie docieraja argumenty że jako PRL musieliśmy wykonywać polecenia CCCP

    • 6 1

    • Nie Czesi, a Czechosłowacy, no i milczysz o 1920r.

      Kiedy to chcieli doprowadzić do upadku Polski i Warszawy, rozmyślnie blokując Polsce dostawy broni i amunicji z Francji, niezbędnych do obrony przed bolszewią. Jaki byłby los Warszawy i ludności, zdobytych przez Sowietów w połowie sierpnia 1920r.? Nietrudno się domyślić. I nietrudno się domyślić, że za swą "uprzejmą przysługę" chcieliby od Lenina znacznych zdobyczy terytorialnych kosztem Polski, Wadowice pewnie stałyby się miasteczkiem nadgranicznym, o Tatrach moglibyśmy zapomnieć.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1932 Poświęcony został kościół Chrystusa Króla opis Zbudowany z polskich składek kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla został poświęcony. Budowniczym i pierwszym rektorem został, zaliczany dziś w poczet błogosławionych, ks. Franciszek Rogaczewski, patron przykościelnej ulicy.

Sprawdź się

Wielki astronomiczny zegar wykonany przez Hansa Düringera w XV w. można podziwiać w kościele: