wiadomości

stat

Archeologiczne odkrycie na terenie budowy wiaduktu Biskupia Górka

artykuł historyczny

Na terenie budowy zobacz na mapie Gdańska nowego wiaduktu Biskupia Górka koparka odsłoniła sporych rozmiarów ceglaną ścianę. Na chwilę obecną nie wiadomo, czym właściwie była, ani jakie będą jej dalsze losy. Niewykluczone, że to relikty Bastionu Wiebego - jednego z elementów nowożytnych fortyfikacji Gdańska - których spodziewają się archeolodzy na terenie wspomnianej budowy.



Jeśli na terenie budowy zostaną odkryte pozostałości Bastionu Wiebego, to czy należy je zachować?

tak, bez względu na stan ich zachowania

41%

tak, o ile zachowały się w dobrym stanie

28%

nie, bo pochłonęłoby to mnóstwo pieniędzy

9%

nie, po prostu nie widzę takiej potrzeby

22%
W czwartkowy wieczór z naszą redakcją skontaktował się nasz czytelnik, pan Olaf. Poinformował o frapującym go odkryciu, które spostrzegł przez ogrodzenie okalające teren budowy nowego wiaduktu drogowego Biskupia Górka. W jednym z wykopów dostrzegł fragment budowli, która - jego zdaniem - jest reliktem Bastionu Wiebego.

Czym był Bastion Wiebego?



Wspomniany obiekt był jednym z elementów nowożytnych fortyfikacji Gdańska. Miał formę ziemnego wału, w którego wnętrzach mieściły się murowane kazamaty. Powstał w pierwszej połowie XVII wieku, a jego nazwa pochodziła od nazwiska jego twórcy. Mowa o wywodzącym się z Niderlandów inżynierze budownictwa wodnego, który nazywał się Adam Wiebe (1590-1652).

Jak wynika z zachowanych źródeł historycznych, fragment wzniesionej przez niego konstrukcji rzeczywiście znajdował się w miejscu prowadzonej obecnie inwestycji. Jak możemy przekonać się choćby z archiwalnych fotografii, bastion został objęty rozbiórką pierścienia fortyfikacji wokół Gdańska, którą przeprowadzono na przełomie XIX i XX wieku. Pytanie, czy wyburzono wówczas wszystkie kazamaty Bastionu Wiebego, pozostaje jednak otwarte.

Archeolog sprawdzi znalezisko



Sprawdziliśmy ten sygnał. Rzeczywiście, w wykopie znajdującym się na wysokości mniej więcej prawego skrzydła gmachu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego znajduje się sporych rozmiarów, ceglana ściana, która w pewnym momencie załamuje się pod kątem ok. 45 stopni. Wydaje się, że odsłonięta konstrukcja ma jednolitą powierzchnię, z daleka nie widać w niej żadnych otworów. O odkryciu wie już Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, która nadzoruje inwestycję o u zbiegu ulic Okopowej i Trakt św. Wojciecha.

- Obiekt, który został znaleziony na budowie został przekazany nadzorowi archeologicznemu. Nie znamy szczegółów dotyczących znaleziska - informuje Aneta Niezgoda z zespołu ds. komunikacji społecznej DRMG.
O bliższe informacje zwróciliśmy się więc do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Niestety, jest jeszcze zbyt wcześnie na konkretne deklaracje. Podlegli instytucji archeolodzy nie przeprowadzili jeszcze oględzin konstrukcji, która właśnie ujrzała światło dzienne.

- Owszem, spodziewamy się odkrycia na terenie prowadzonej inwestycji reliktów Bastionu Wiebego, a dokładnie pozostałości kazamatów. Jednak nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnego powiadomienia ws. wspomnianego odkrycia. Tym samym nie wiadomo, czy rzeczywiście jest ono reliktem wspomnianego bastionu - mówi Marcin Tymiński, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Budowa może zostać wstrzymana?



Co jednak się stanie, jeśli na terenie budowy rzeczywiście zostaną odkryte kazamaty Bastionu Wiebego? Na chwilę obecną, na to pytanie również nie ma odpowiedzi. Kwestia ewentualnego wyburzenia albo zachowania reliktów XVII-wiecznej budowli nie została z góry rozstrzygnięta. W tej sprawie jest po prostu zbyt wiele niewiadomych. Jak już wcześniej wspomniano, nie zachowały się żadne źródła, które dokumentują stan zachowania bastionu po rozbiórce sprzed ponad stu lat.

- Za wcześnie na podejmowanie jakichkolwiek decyzji, gdyż jak już mówiłem, nie wiadomo czym jest odkryty obiekt. Poza tym prace ziemne dopiero się rozpoczęły. Nie wiemy jeszcze, czy pozostałości Bastionu Wiebego zostaną zachowane, bo najpierw musimy je po prostu odkryć - uzupełnia Tymiński.
Inwestor również zapewnia, że nie ma żadnych założeń ws. dalszych losów ewentualnie odkrytych reliktów.

- Wykonawca prac jest zobowiązany przestrzegać warunki zawarte w uzgodnieniach i decyzjach Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków i Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Przedstawiciele obu instytucji prowadzą nadzór konserwatorski i archeologiczny na budowie. W przypadku natrafienia na obiekty o wartości historycznej, wykonawca ma obowiązek poinformowania o nich służb. Tego rodzaju znaleziska są zinwentaryzowane, opisane i przekazane nadzorowi archeologicznemu. Tak też uczyniono w tym przypadku. To nadzór archeologiczny wyda opinię dotyczącą znaleziska i zdecyduje o dalszych działań w tym zakresie - kwituje Aneta Niezgoda.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (125)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

kalendarz historyczny

1659 Maria Ludwika w pracowni Jana Heweliusza W pracowni Jana Heweliusza przy ul. Korzennej 53 - 55, gościła i uczestniczyła w obserwacji nieba żona króla Jana Kazimierza, Maria Ludwika