wiadomości

Rok 1936. A tu się zima wciąż mocno trzyma

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat Figlarny Słowik i Jerzyk Symulant
Skuta lodem Motława na zdjęciu z połowy lat 30.
Skuta lodem Motława na zdjęciu z połowy lat 30. źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Podczas dzisiejszej podróży w przeszłość cofamy się do lutego roku 1936. Tym razem przeczytamy m.in. o utrudnieniach spowodowanych obfitymi opadami śniegu, składaniu połamanych rąk i nóg przez gdańskich ortopedów czy niesamowitej podróży pewnego gdynianina do Afryki.



Ostatnia dekada lutego roku 1936 nie zwiastuje mieszkańcom Wybrzeża tak bardzo wyczekiwanej wiosny. Lecz chociaż "na skutek silnych mrozów" zamarza Zatoka Pucka - lodem pokrywa się też królowa polskich rzek - "komunikacja pasażerska z Helu do Gdyni odbywa się regularnie". Pod Puckiem piętrzą się lodowe góry, zaś "tutejsi bezrobotni wybierają się masowo na węgorze", dla "znikomej zapłaty", ryzykując nierzadko kąpielą w lodowatej wodzie.


Z końcem miesiąca "wiatr wschodni, który przyniósł z sobą mrozy" zmienia kierunek na południowo-wschodni, tym samym dając nadzieję na "nagłe ocieplenie". Nim to jednak nastąpi, nad Wybrzeże nadciągają "większe opady śnieżne". "Śnieżyca na całem wybrzeżu" dzień po dniu, zasypując drogi śniegiem "na wysokość pół do dwóch metrów" i paraliżując m.in. "ruch autobusowy między Wejherowem a Kartuzami". W okolicach Wejherowa grzęźnie w zaspach "kilka samochodów prywatnych i taksówek" oraz samochód wojskowy, któremu na pomoc spieszy "specjalnie wysłany oddział żołnierzy".

Znaczące utrudnienia odnotowuje się też na szlakach kolejowych, dlatego do pracy wyrusza "pług odśnieżny", starając się "kilkakrotnie w ciągu dnia oczyszczać tor". Niestety, "podczas szalejącej na Kaszubach śnieżycy" wypadkowi ulega jeden z "funkcjonariuszy kolejowych", który "oczyszczał śnieg ze zwrotnic i na skutek śnieżycy nie zauważył nadjeżdżającego pociągu".

Śnieg "zamieszany" jest też w inny incydent z udziałem pociągu, do którego dochodzi pod Wejherowem. "Obfite opady śnieżne" dają się również we znaki mieszkańcom Gdańska. Do usunięcia "olbrzymich mas śniegu" ruszają pługi śnieżne oraz "1000 robotników, między któremi znajduje się 650 bezrobotnych". A wszystko to, by zdążyć przed nadciągającą odwilżą, która może zmienić gdańskie ulice "w kałuże błota".


Zima szaleje również na morzu. Z Bornholmu wraca "kuter najdzielniejszego rybaka helskiego, oznaczony jako Hel III" - "pokryty całkowicie lodem", obronną ręką wychodzi z "niesłychanie silnej i gwałtownej burzy na Bałtyku". Z kolei rybakom z Kuźnicy zagraża lodowa kra. Na szczęście, ratunek przynoszą im holowniki Polskiej Marynarki Wojennej.


Ale przecież zima to także czas relaksu i rekreacji, o tą zaś najlepiej w Kaszubskiej Szwajcarii, chociaż i w Gdańsku... chirurdzy i ortopedzi mają pełne ręce roboty. "Liczne wypadki przy sporcie zimowym" można oczywiście zrzucić na zimę, ale nie da się tego powiedzieć o całej "serji smutnych wypadków na Ziemi Gdańskiej", którym ulegają tutejsi Polacy...


Jak więc widzimy, z końcem lutego roku 1936 trudno o wiosenny optymizm: miast ciepłych powiewów wiosny, muszą na razie wystarczyć nam pomarańcze z ciepłych krajów oraz opowieści z dalekiej Italii*, z której dociera też do nas wieść, że podobno pewien gdynianin w pogoni za wiosną dotarł aż do gorącej Afryki... Budźmy się zatem z zimowego snu, by wraz z gdyńskim robotnikiem budowlanym sposobić się do nowego sezonu! A nic tak człowieka nie pobudza, jak budowa własnej floty...


* Choć może niekoniecznie te o kolejnych triumfach niezwyciężonego duce...

Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 42 z 20 lutego 1936 r., nr 46 z 25 lutego 1936 r., nr 47 z 26 lutego 1936 r. i 48 z 27 lutego 1936 r., "Dziennik Bydgoski" nr 42 z 20 lutego 1936 r. i nr 48 z 27 lutego 1936 r., "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 57 z 26 lutego 1936 r., "Słowo Pomorskie" nr 42 z 20 lutego 1936 r. i nr 47 z 26 lutego 1936 r. oraz "Ilustracja Polska" nr 9 z 1 marca 1936 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (26)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

kalendarz historyczny

1921 Powstała organizacja Gmina Polska opis Prezesem nowo powstałej organizacji gdańskich Polaków Gmina Polska, został dr Franciszek Kubacz. Organizacja koordynowała działalność wielu organizacji, firmowała polską listę w wyborach do parlamentu Wolnego Miasta Gdańska - Volkstag.

Sprawdź się

Lwi Zamek, odbudowana po 1945 roku kamienica przy Długiej 35, był świadkiem wielu ważnych wydarzeń, m.in. gościł niegdyś w swoich murach króla Władysława IV. Był wówczas własnością: