wiadomości

stat

Artyleria morska trójmiejskiego wybrzeża

artykuł historyczny
Najbardziej zapomniany, zdewastowany i zarazem tajemniczy BAS na Stogach w Gdańsku.
Najbardziej zapomniany, zdewastowany i zarazem tajemniczy BAS na Stogach w Gdańsku. fot. Marek Gotrad/trojmiasto.pl

Stogi, Kępa Redłowska, Oksywie, Rozewie, Hel. Mało kto wie, że znajdujące się tam umocnienia baterii nadbrzeżnych wiążą się z jedną z najdramatyczniejszych, powojennych historii polskiej Marynarki Wojennej.



11 Bateria Artylerii Stałej w Redłowie została częściowo zrekonstruowana. Do dziś w jej sąsiedztwie istnieją polowe fortyfikacje przeciwdesantowe, składające się z 23 żelbetowych stanowisk ogniowych, ziemianek i transzei.
11 Bateria Artylerii Stałej w Redłowie została częściowo zrekonstruowana. Do dziś w jej sąsiedztwie istnieją polowe fortyfikacje przeciwdesantowe, składające się z 23 żelbetowych stanowisk ogniowych, ziemianek i transzei. fot. Wojciech Strożyk/KFP
Umocnienia w Redłowie.
Umocnienia w Redłowie. fot. Wojciech Strożyk/KFP
Działo w BAS 13 w Helu, postawione na przedwojennym stanowisku, z oryginalnym parasolem maskującym.
Działo w BAS 13 w Helu, postawione na przedwojennym stanowisku, z oryginalnym parasolem maskującym. fot. Wojtek Jakubowski/KFP
3 września 1939 roku o godzinie 6.35 na wodach Zatoki Gdańskiej pojawiły się dwa potężne niemieckie niszczyciele: "Leberecht Maass" oraz "Wolfgang Zeneker". Miały za zadanie sprawdzić, czy stukasy wystarczająco mocno uszkodziły dwa polskie okręty: niszczyciela "Wicher" i stawiacz min "Gryf".

Dwadzieścia minut później rozpoczął się pojedynek artyleryjski polskich i niemieckich okrętów. Po trzech salwach do walki włączyła się 152-milimetrowa polska artyleria nadbrzeżna. Uszkodzone okręty niemieckie wycofały się do Piławy.

Dwa tygodnie później, rankiem 19 września, dywizjon niemieckich trałowców dostał zadanie ostrzelania ostatnich polskich pozycji na Kępie Oksywskiej. Niemcy czuli się pewnie. Polska marynarka wojenna nie miała już bowiem ani "Wichra", ani "Gryfa". Walkę z nieprzyjacielskimi okrętami podjęło najpierw ostatnie, 100-milimetrowe działo oksywskiej baterii "Canet". Chwilę później, niespodziewanie dla Niemców, zaczęły na nich padać świetnie wymierzone, ciężkie pociski baterii z Helu. Po uszkodzeniu trałowca "Nautilus", Niemcy szybko wycofali się na redę
portu w Gdyni.

Sześć dni później, ta sama bateria prowadziła nierówną, lecz zwycięską walkę z dwoma niemieckimi pancernikami: "Schlesien" i "Schleswig Holstein". Trafiała je skutecznie, ale nie spowodowała większych strat.

W tej potyczce rany odniósł dowódca baterii cyplowej, kpt. marynarki Zbigniew Przybyszewski. To właśnie jemu przypisać należy świetne zgranie i skuteczność załogi baterii cyplowej. Po trzech dniach nieobecności Przybyszewski wrócił do jednostki. Zanim został wzięty do niewoli, zakopał uprzednio zamki wszystkich karabinów.

Po pięciu długich latach i dwóch nieudanych ucieczkach z obozu jenieckiego, Przybyszewski wrócił nad polskie wybrzeże. W 1946 roku ze swojej ukochanej Baterii Helskiej uformował 31 Dywizjon Artylerii Nadbrzeżnej, którego siedzibą stały się dawne koszary II Morskiego Pułku Strzelców w Redłowie (dziś mieści się tu szpital). Tam też pod jego nadzorem powstała zupełnie nowa bateria.

Komandor Zbigniew Przybyszewski po zatrzymaniu przez stalinowskich oprawców.
Komandor Zbigniew Przybyszewski po zatrzymaniu przez stalinowskich oprawców. fot. Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu
Ideą Zbigniewa Przybyszewskiego było zbudowanie nowoczesnej artylerii nadbrzeżnej na całym pasie morskim polskiego Wybrzeża. Realizował ją jako szef Służby Artylerii Marynarki Wojennej i zastępca szefa Wydziału Marynarki Wojennej Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Dzięki Przybyszewskiemu stanowiska Baterii Artylerii Stałej tworzyły największy i najlepiej zorganizowany system obrony artyleryjskiej polskiego wybrzeża. Szkielet BAS-u, sięgający
zachodniej granicy Polski, gotowy był już w połowie lat 50. ubiegłego wieku.

Niestety, sukces ten świętowano bez jego twórcy. Podczas sfingowanego procesu komandor Zbigniew Przybyszewski skazany został w 1950 roku na karę śmierci. Stalinowski sąd zamordował go w grudniu roku 1952.

Zaprojektowany przez Przybyszewskiego system artyleryjski przeżył go o ponad 20 lat. Rozwój broni rakietowej sprawił, że większość BAS-ów rozformowano w lecie 1974 roku. Armaty przestano zaś konserwować trzy lata później.

Dziś, niestety w dużej części poważnie zdewastowane, BASy stanowią jedną z atrakcji turystycznych Wybrzeża.

BAS wokół Trójmiasta

3 Bateria Artylerii Stałej Hel Bór

Zbudowana jako jedna z ostatnich, w 1954 roku. Rozformowana w 1977 roku. Większość obiektów znajduje się po północnej stronie toru kolejowego. Stanowiska rozmieszczono na wysokich wydmach, co zapewniało możliwość prowadzenia ognia zarówno na morze, jak i na Zatokę. 3 BAS dysponował potężnymi armatami MU-2 kal. 152,4mm. Dziś pozostały tam jedynie umocnienia kopuły dalmierzy.

11 Bateria Artylerii Stałej Gdynia Redłowo - zobacz na mapie zobacz na mapie Gdyni

Pierwsza powojenna bateria. Decyzja o jej budowie podjęta została pod koniec 1946 roku. Ciekawostką są istniejące do dziś w jej sąsiedztwie polowe fortyfikacje przeciwdesantowe, składające się z 23 żelbetowych stanowisk ogniowych, ziemianek i transzei. Do dziś zachowały się też armaty morskie kal.130mm typu B-13. Jedno ze stanowisk i wieża obserwacyjna osunęła się prawie do morza.

13 BAS Hel - Cypel

Rozbudowana w oparciu o umocnienia przedwojennej Baterii Cyplowej. Co ciekawe, w dużej mierze w oparciu o przedwojenne plany. Wyposażona w armaty morskie 130 mm i  od lat 50tych w radar. Dziś na możemy na niej oglądać jedno działo S 13, postawione na przedwojennym stanowisku, z oryginalnym parasolem maskującym.

25 BAS Gdańsk Stogi - zobacz na mapie zobacz na mapie Gdańska

Najbardziej zapomniany, zdewastowany i zarazem tajemniczy BAS. Decyzja o jego budowie podjęta została w 1952 roku. Rozformowany w 1977 roku, wchłonięty został przez rozbudowujący się Port Północny. Dziś możemy oglądać kilka ocalałych obiektów. Co ciekawe, część umocnień, w tym pruskie schrony amunicyjne, służą dziś jako magazyny.

27 BAS Hel Cypel

Wyposażona w działa kalibru 100 milimetrów. Zlokalizowana tuż obok 13
BAS. Korzystała z infrastruktury 13ki. Do dziś zachowało się tam jedno działo B-34U.

28 BAS Oksywie - zobacz na mapie zobacz na mapie Gdyni

Następca legendarnej baterii Canet, wyposażona w 100 milimetrowe armaty B 34U.

34 BAS Rozewie

Ostatnia bateria, wyposażona w działa kalibru 130 mm. Znajdowała się na terenie jednostki Marynarki Wojennej, tuż koło drogi z Władysławowa do Jastrzębiej Góry. Dziś częściowo nadal niedostępna.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (116)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

kalendarz historyczny

1974 Eugeniusz Kwiatkowski został doctorem honoris causa UG Eugeniusz Kwiatkowski były wicepremier i minister został doctorem honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego. Kilka dni później zmarł w Krakowie.